sobota, 10 lutego 2018

Masaż Shantala– dotyk miłości.

Jakiś czas temu miałam okazję poprowadzić warsztaty dla rodziców z masażu Shantala. W dzisiejszym poście chciałam wam przybliżyć czym jest i jak taki masaż wpływa na dziecko.
Masaż Shantala jest starożytną techniką masażu niemowląt oraz dzieci, wprowadzoną na europejski grunt przez francuskiego położnika Frederique Leboyer.
Regularne masowanie ma pozytywny wpływ na dziecko, jak również na matkę czy inną osobę wykonującą masaż. Ten rodzaj masażu każdy może wykonywać z łatwością.

Jaki wpływ ma masaż Shantala na dziecko?
pomaga w uregulowaniu snu,
poprawia trawienie,
wycisza, uspokaja,
podnosi świadomość własnego ciała, jego granic; w ten sposób wzmaga poczucie bezpieczeństwa,
poprawia, wzmaga więzi z rodzicem,
podnosi odporność organizmu, stymuluje układ hormonalny.

Jaki wpływ ma masaż Shantala na osobę masującą?

poprawia pewność siebie, wiarę w swoje umiejętności opieki nad dzieckiem,
uspokaja,
łagodzi lub zapobiega poporodowej depresji u matek,
wzmaga oraz poprawia więź z dzieckiem,
pomaga w zrozumieniu dziecka, tego co komunikuje, jakie potrzeby próbuje przekazać.



Jak wyglądają warsztaty lub konsultacje indywidualne prowadzone przeze mnie? 

Po ustaleniu terminu wizyty, rodzice zgłaszają się do mnie i na początku obserwuje dziecko (jak się zachowuje, czy występuję u dziecka napięcie mięśniowe, na jakim etapie rozwojowym obecnie jest dziecko itp.). Następnie przeprowadzam wywiad z rodzicami: dlaczego rodzice chcą masować swoje dziecko? czy poród był naturalny czy może drogą cesarskiego cięcia? ile dziecko dostało punktów po porodzie? czy rodzice byli na konsultacji neurologicznej, co ich niepokoi  w zachowaniu dziecka? Czy może po prostu chcą nawiązać jeszcze bliższą wieź ze swoimi maluchami.  Następnie po wstępnej diagnozie omawiam z rodzicami na czym polega masaż Shantala i jak go przeprowadzić. Na samym końcu pokazuję mamie lub tacie jak po kolei wykonać taki masaż. Ja pokazuję na lalce, rodzic masuje dziecko.   


Pozdrawiam wszystkich rodziców masujących swoje dzieciaczki. A wy drogie mamy blogujące masujecie swoje dzieci?
Kochani rodzice jeśli masujecie swoje dzieci prześlijcie zdjęcie na mój adres mail : giboobobasy@gmail.com z przyjemnością popatrzę jak to u was wygląda :)  

niedziela, 4 lutego 2018

Masa sensoryczna - Kiwi&Karambola

Dziś mam dla was kolejny filmik o masie sensorycznej. 
Kiwi&Karambola to masa z przepisu Z bloga kreatywnyMaks. Masa wykonywana jest z płynu do kąpieli który można kupić w Rossamanie Płyn do kąpieli pięknie pachnie – jest to moja ulubiona masa sensoryczna. 



Jak wpływa Kiwi&Karabmola na dziecko?
masa stymuluje układ dotykowy dziecka, 
zabawa masą prowadzi do opanowania nauki pisania przez dziecko poprzez stymulację mięśni dłoni,
wpływa na kształtowanie się precyzji ruchów,
wzmacnia prawidłowe napięcie mięśni.







niedziela, 28 stycznia 2018

WadkaPostawka - cykl o wadach postawy. Dziś stopy płaskie!

Rozpoczynam nowy cykl na blogu. Będzie się nazywał WadkaPostawka  - nazwa dosyć dziwna (wymyślona przeze mnie), ale ma oznaczać wszystkie wady postawy związane z kręgosłupem, stopami, kolanami, miednicą, barkami w skrócie wszystkie wady postawy z jakimi mogą walczyć dzieciaki. 
Dziś skupię się na wadach stóp dzieci. W kolejnych postach będę omawiać je po kolei i pokazywać propozycje ćwiczeń. 
A więc jazdaaaa…

Jak powstają wady stóp:
wady wrodzone,
przedwczesna pionizacja z pominięciem raczkowania – zbyt wcześnie dziecko zaczyna chodzić,
stosowanie zbędnego lub niewłaściwego sprzętu pomocniczego do pionizacji i nauki chodzenia         ( obuwie , pchacze, chodziki ),
ograniczenie aktywności ruchowej,
zła interpretacja sygnałów zachowania dziecka ( bagatelizowanie wyciągniętych  do opiekuna rąk, co zazwyczaj obrazuje zmęczenie dziecka , niechęć do spacerów),
schorzenia ogólnoustrojowe, powodujące osłabienie organizmu ( niewydolność energetyczna ),
stosowanie przedwcześnie, ale również często niewłaściwego obuwia.

Jednym z ważniejszych punktów wymienionych wyżej jest przedwczesna pionizacja. W poście na blogu klik pisałam o kamieniach milowych i o tym jak ważne jest żeby dziecko samo po kolei dochodziło do pewnych etapów. Gdy przyspieszymy ten proces i postawimy dziecko na nogi a jego stopy nie będą na to przygotowane odpowiednio wysklepione, unerwione, niestety sami stworzymy wady stóp. To samo dzieje się wsadzając dziecko do chodzika, pchacza. Wszystkie te urządzenia powodują u dziecka niewłaściwie ustawianie się stóp np. w chodziku stopa dziecka ustawia się  na palcach. Jeśli ten chodzik dodatkowo sprężynuje, stópka dziecka ociera się o podłoże i prowokujemy chodzenie na paluszkach co za tym następuje nadmierne napięcie Achillesów. O chodzikach, pchaczach i innych wynalazkach niebawem. 

Do najczęstszych wad stóp zalicza się:
1. stopy szpotawe,
2. stopy koślawo-płaskie,
3. stopy płaskie i płasko koślawe. 

Dziś stopy płaskie! 

Jest to problem w którym dochodzi do obniżenia sklepień podłużnych stopy. Po urodzeniu się dziecka wiotkie więzadła, słabe mięśnie i gruba poduszeczka tłuszczowa pokrywająca podeszwy sprawiają, że stopy niemowlęcia są spłaszczone. Ale wraz z rozwojem dziecka mięśnie stóp stopniowo się wzmacniają. Dzięki temu po wewnętrznej stronie stopy między piętą a paluchem tworzy się charakterystyczne sklepienie podtrzymywane przez mięśnie. Gdy maluch skończy 3–4 lata, jego stopa powinna już być zbudowana prawidłowo. 

Przyczyny płaskostopia:
zbyt ciasne spodenki, śpioszki i buty!
Zbyt wcześnie zakładane buty u niemowlaka. Buty powinny być zakładane dopiero, gdy dziecko zacznie chodzić,
Stawianie dziecka na nogi, gdy stopa  i całe ciało dziecka nie jest na to gotowe, 
Wady wrodzone,
Źle dobrane buty.



Postępowanie - gdy zauważysz niepokojące objawy u swojego dziecka. W pierwszej kolejności należy udać się do lekarza pediatry, który powinien wystawić skierowanie do ortopedy lub do lekarza rehabilitacji, CI natomiast wypiszą skierowanie do fizjoterapeuty.

Poniżej przedstawiam krótki filmik z niektórymi ćwiczeniami na stopy płaskie. Więcej ćwiczeń          w kolejnych postach - WadkaPostawka.



poniedziałek, 22 stycznia 2018

Jak stymulować rozwój dziecka od 0-6 miesiąca życia

W jednym z poprzednich postów pisałam o kamieniach milowych jakie powinno zdobyć dziecko aby się prawidłowo rozwijać. Co zrobić gdy widzimy, że nasze dziecko od początku ma trudności z podnoszeniem główki, obrotami, nie interesuję się zabawkami i nie chce leżeć na brzuchu, wygina się w literkę C, pręży się czy też preferuję jedną stronę ciała?  Na pewno nie powinniśmy panikować! Czasem wystarczy wizyta u fizjoterapeuty i zmiana pielęgnacji, aby maluch wrócił na „dobre tory”. 

Przyjrzymy się temu bliżej. Od momentu powrotu ze szpitala do domu, to rodzice tworzą i kształtują świat dziecka. Nie oszukujmy się, to od Was rodziców zależy jak maluch będzie reagował na bodźce i kształtował swoje ciało. 

Na co powinniśmy zwrócić uwagę przy codziennych czynnościach?

Pokój dziecka 
Według najnowszych badań pokój dziecka powinien mieć stonowane barwy, pastelowe jasne ściany, to samo tyczy się mebelków. Jeśli chcemy dodać kolorowe akcenty to w początkowym okresie niemowlaka starajmy się ich unikać.  O pokoju dla dziecka przyjaznym sensorycznie napisze oddzielny post.

Codzienna pielęgnacja
1. Prawidłowa pielęgnacja dziecka według koncepcji NDT-Bobath różni się troszeczkę od tradycyjnej pielęgnacji, którą wykorzystywały nasze mamy i babcie. Warto uczęszczać do szkoły rodzenia na zajęcia z fizjoterapeutą, lub po porodzie udać się z maleństwem na spotkanie ze specjalistą, aby zapoznać się i nauczyć „obsługi dziecka”. Ja niedługo nagram dla was filmik jak prawidłowo nosić dziecko, kąpać, przewijać itp. 
2. Wszystkie czynności przy dziecku wykonujemy w sposób symetryczny i naprzemienny. Przykładowo, należy starać się nosić dziecko raz na jednej, raz na drugiej ręce; podnosić obracając dziecko raz przez lewy, raz przez prawy bok. 
3. Stopniowo zmniejszamy kontrolę nad ciałem dziecka w czasie pielęgnacji. Przez pierwsze              3 miesiące życia dziecka, należy podtrzymywać jego główkę podczas podnoszenia i noszenia.            Z czasem jednak wskazane jest zmniejszanie tego oparcia. Dziecko musi mieć możliwość trenowania samodzielnej kontroli główki i tułowia przez wzmacnianie odpowiedzialnych za to mięśni.
4. Nie podnosimy dziecka za rączki lub nóżki oraz nie chwytamy pod pachami. Przykładowo, podczas zmiany pieluszki, prawidłowe jest uniesienia pupy dziecka i obrócenie ciała na boczek, aby móc dokładnie wytrzeć pupę dziecka. Ciągnięcie do góry za nóżki dziecka może spowodować uszkodzenie delikatnych stawów biodrowych.
Kiedy układać dziecko na boku, brzuchu?
Będąc ostatnio na szkoleniu poruszyłam ten temat. Najlepszym okresem, w którym powinniśmy układać nasze maleństwa na boku, na brzuchu jest ukończenie pierwszego miesiąca życia. Nie bójmy się tego rodzice, nasze maleństwo na początku może reagować grymasem, a nawet płaczem. Pamiętajmy żeby nie robić nic na siłę, gdy nasze dziecko daje znać że mu się nie podoba i żadnym sposobem nie da się przekonać do danej aktywności wróćmy na plecki i spróbujmy za jakiś czas. Najważniejsze nie odkładać tego na okres dwóch miesięcy.

Zabawy podłogowe.
1. Niemowlaki bardzo szybko się uczą, są ciekawe świata dlatego nie utrudniajmy im tego. Od pierwszego miesiąca kładźmy dziecko na podłodze na macie piankowej lub zwykłym kocu. 
2. W leżeniu na brzuszku dajmy dziecku dwie, trzy zabawki w zasięgu wzroku niech sam spróbuje po nie sięgać obracać się. Obserwujmy dziecko jeśli pojawi się płacz spowodowany tym że nie może złapać zabawki pobawmy się z niemowlakiem nie dając mu jej tak od razu niech trochę o nią zawalczy.
3. W leżeniu na pleckach bawmy się z dzieckiem, rączkami, nóżkami, róbmy dziwne, śmieszne miny. Pokazujmy dziecku gdzie ma rączki, nóżki, kolanka. Łączmy rączkę z rączką, nóżkę z nóżką, rączkę z kolankiem i stopką. 

Masujmy nasze dziecko.
Masaż Shantala jest bardzo polecaną formą szczególnie dla dzieci z napięciem mięśniowym. Wykonujmy masażyki – rymowanki. Przykładowe pojawią się za jakiś czas na blogu.


Mam nadzieje że chociaż trochę przybliżyłam Wam jak kształtować rozwój niemowlaka. Kochani rodzice do dzieła. Czekam na wiadomości od was jak przebiegał rozwój waszych pociech? Jak się z nimi bawicie? I czy mieliście jakieś trudności.

niedziela, 14 stycznia 2018

Mój totalny bzik....

...na punkcie zajęć grupowych. Od dwóch lat prowadzę zajęcia o nazwie Gibo-bobasy - tak, tak stąd nazwa mojego bloga.   Od listopada tego roku zajęcia Gibo-bobasy są prowadzone elementami Smyko-multisensoryki. 

Uważam że rozwój zawodowy w tym szalonym życiu jest bardzo ważny. Dlatego chętnie szukam inspiracji, szkoleń, książek, artykułów związanych z rozwojem dziecka. Dziś chciałabym napisać o mega fajnym szkoleniu po którym zostałam trenerem pierwszego stopnia Smyko-multisensoryki. Poszukując motywacji do dalszej pracy znalazłam blog-klik Aleksandry Charęzińskiej.
Ola jest cudowną i ciepłą osobą, twórcą programu Smyko-Multisensoryka opartego na metodzie integracji sensorycznej.

Na czym polegają zajęcia? 
Na zajęciach pojawiają się dzieciaki razem z rodzicami. Zajęcia są dla wszystkich dzieci od 6 miesiąca do 6 roku życia. Podczas zajęć dzieci poznają wszystkie 7 zmysłów naszego ciała.
-węch
-smak
-wzrok
-słuch
-dotyk
-czucie głębokie
-równowaga
Czaicie jest ich aż siedem, nie pięć!!!!





Podczas zajęć zawsze jest poruszany jeden główny zmysł i on jest tematem przewodnim. Śpiewamy, mówimy wiersze, pokonujemy tory przeszkód, zawsze na koniec brudzimy się różnymi masami (przeważnie jadalnymi), bawimy się kaszami, przesypujemy, budujemy, tworzymy świat sensoryczny. Zresztą zobaczcie sami.




Na zajęcia zapraszam wszystkie dzieci od 6 miesiąca  do 6 roku życia, a w szczególności dzieci z grupy ryzyka zaburzeń sensorycznych czyli:
- z ciąży wysokiego ryzyka (bliźniacza, in-vitro),
- z cesarskiego cięcia,
- wcześniaki,
- dzieci z obniżonym lub wzmożonym napięciem mięśniowym,
- z problemami ze ssaniem,
- dzieci o wysokich potrzebach „High Need Baby”,
- dzieci nadwrażliwe na bodźce.

(http://www.charezinska.pl/?page_id=1632)

Zachęcam do odnalezienia zajęć prowadzonych tą metodą u siebie w mieście!
Dajcie znać czy uczęszczacie na takie zajęcia z swoimi dziećmi w swoim mieście?!

wtorek, 9 stycznia 2018

Sensoryczna masa - nowy cykl!

Za oknami mamy wiosnę, mimo że kalendarz ogłosił zimę! Dlatego dziś mam dla was filmik w którym opowiadam jak zrobić jadalny SZTUCZNY ŚNIEG. Masa wykonana jest z produktów spożywczych dostępnych w domu. Możecie ją spokojnie wykonać i bawić się nawet z półrocznym dzieckiem – jeśli będzie miało ochotę spróbować masy nic mu się nie stanie. 

Zapraszam na film:


Korzyści z zabawy masą:
Zabawa foremkami, lepienie bałwana, wygniatanie śniegu rozwija procesy sensoryczne,
Zgniatanie i formowanie stymuluje rozwój motoryki małej,
Rozwija wyobraźnie poprzez  tworzenie.  

Kilka zdjęć z zajęć na których dzieciaki bawiły się sztucznym śniegiem.

źródło własne

źródło własne

                                                                                                             http://www.naszebabelkowo.pl/


Czy tworzycie i bawicie się masami sensorycznymi z swoimi dziećmi? Dajcie znać!


czwartek, 4 stycznia 2018

Co z tymi dziećmi??

Wszyscy z nas wiedzą jak ważny jest prawidłowy rozwój dziecka. Nie wszyscy zdają sobie jednak  sprawę że ciało dziecka kształtuje się już w łonie matki. Dlatego tak ważne jest żeby mama w ciąży się ruszała, zmieniała pozycje, spacerowała, bujała się na piłce. Po przyjściu na świat maleństwa zmienia się cały świat zarówno rodziców jak i maluszka. Do tej pory uporządkowany świat rodziców zmienia się nie do poznania, natomiast maluszek zostaje wyrwany ze swojego ciepłego środowiska utworzonego w brzuszku u mamy. Od tej pory rodzice poznają się wzajemnie z maleństwem.
W tym poście chciałabym poruszyć kamienie milowe które powinno osiągnąć dziecko, aby w późniejszym etapie rozwojowym nie było problemów.

Kamienie milowe w leżeniu na plecach:
- kontakt wzrokowy,
- symetryczny tułów i głowa (3, 4  m.ż)
- elongacja głowy (broda skierowana do mostka i czubek głowy wzdłuż)
- koordynacja oko, ręka, noga (6,7 m.ż.)

Kamienie milowe w leżeniu na brzuchu:
- symetryczny podpór na łokciach (3,4 m.ż.)
- symetryczny podpór na dłoniach (6,7 m.)
- podpór czworaczy (8,9,10 m.ż.)
- samodzielny siad (8,9,10 m.ż)
- chód (12-16 m.ż.)
Lenka podczas ćwiczeń jest zawsze bardzo poważna! Ciekawego dlaczego?? :) 
Dlaczego ważne są kamienie milowe? 
Wiąże się to z prawidłowym rozwojem dziecka w latach późniejszych. Ważne jest żeby dziecku nie przyspieszać rozwoju. Dzieci szybko się uczą, są ciekawe świata dlatego nawet jeśli mają zacząć siadać później ale same to pozwólmy im na samodzielny rozwój.

Kiedy zaczyna się patologia? 
Rodzic powinien być obserwatorem swojego dziecka. Jeżeli widzi że  dziecko ma kłopoty, trudności z unoszeniem główki, nie lubi leżeć na brzuchu, pręży się i napina a ma ukończone 3 miesiące należy zwrócić się do specjalisty.
Czasami wystarczy konsultacja z fizjoterapeutą i odpowiednia pielęgnacja, zmiana nawyków i instruktarz ćwiczeń domowych aby maluszki odnalazły właściwą drogę. Są niestety przypadki kiedy maluszki nie są w stanie poradzić sobie same dlatego też ćwiczą z fizjoterapeutą pod czujnym okiem mamy i taty. 
Mam nadzieje że was nie zanudziłam? Jakie macie przemyślenia? Jak rozwijają się wasze pociechy? Czekam na wiadomości.
Wszyscy na pokład i ruszamy!

sobota, 16 grudnia 2017

Zaklinaczka dzieci, a może sensoryczna wariatka

Od kiedy pamiętam chciałam pracować z dziećmi... dosłownie: ZAWSZE! Z powodzeniem praktykuję to od 6 lat. Swoją ścieżkę zawodową rozpoczęłam praca w przedszkolu prowadząc zajęcia z gimnastyki korekcyjnej. Obecnie można mnie znaleźć w Poradni Psychologiczno–Pedagogicznej "Tęczowa Kraina" oraz Centrum Rehabilitacji w Szpitalu Wojewódzkim. Chcę zostać zaklinaczką niemowląt i małych dzieci w swoim rodzinnym mieście, niczym Paweł Zawitkowski – superfizjobohater.

Jestem Fizjoterapeutką z misją, Pedagogiem, terapeutką FITS, terapeutą PNF, instruktorką masażu Shantala, terapeutką masażu dla kobiet w ciąży, trenerką SMYKO-MULTISENSORYKI, trenerką pierwszego stopnia Weroniki Sherborne. Mam uprawnienia do kinezjotapingu. Jeżeli chodzi o neurologię, ukończyłam kurs oceny i diagnozy neurologicznej dziecka, a następnie kurs postępowania w zaburzeniach rozwojowych niemowląt.  Mam ukończony pierwszy stopień integracji sensorycznej i obecnie rozpoczęłam studia podyplomowe związane z tym kierunkiem. Dużo tego co? A ja dopiero się rozkręcam. 
Nie cierpię na nadmiar czasu. Moja doba wydaje się być zdecydowanie za krótka. Mimo to postanowiłam założyć bloga, co by urozmaicić dodatkowo kurczący się kalendarz. Chciałabym aby rodzice mogli znaleźć tu inspirację i motywację. Niech to będzie nasze miejsce spotkań i niekończących się dyskusji
Cały czas uczę się i pracuję nad tym aby nie podchodzić do dziecka książkowo i schematycznie, bo każde jest inne i wymaga indywidualnego podejścia. Oklepana prawda, ale tak właśnie jest.
Mój narzeczony, bliscy i znajomi śmieją się ze mnie, że jestem wariatką – TAAAK!! SENSORYCZNĄ WARIATKĄ i chcę taką pozostać.
To co, proszę bardzo: zakasujemy rękawy i do roboty! Hej ho i na pokład!